Spa

Masz ochotę na chwilę dla siebie? Relaks? Naładowanie akumulatorów? Obok zamku znajduje się nowoczesny kompleks termalno-basenowy „Termy Uniejów”, w którym znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, by poczuć się zdrowszym i silniejszym.

Strefa saun i SPA (Wellness&SPA) oferuje różnorodne formy odnowy biologicznej i relaksu. Sanarium zaprasza na kąpiele w… ciepłym powietrzu o temperaturze 40-60°C i wyższej wilgotności, niekiedy z dodatkiem aromatu ekstraktów ziołowych. U nas możesz także skorzystać ze zdrowotnych właściwości promieni ultrafioletowych. Z kolei wizyta w komorze śnieżnej, gdzie panuje temperatura między -5 a -13°C, wywoła w Twoim organizmie wiele korzystnych reakcji, m.in. zmniejszy napięcie mięśni, zwiększy odporność i przyspieszy przemianę materii.

Przeczytaj więcej stronie Term Uniejów

Ekologia

Zimne zamkowe komnaty? Nie na uniejowskim zamku. Będziesz zaskoczony, jak ciepło jest w każdym pomieszczeniu. I – co ciekawe – to ciepło pochodzi z głębi Ziemi. Zamek Arcybiskupów Gnieźnieńskich jest bowiem ogrzewany wodą geotermalną. To jeden z nielicznych zamków w Polsce i Europie, który korzysta z tego ekologicznego źródła ciepła.

Wydobywana z głębokości ponad dwóch kilometrów woda ma temperaturę 68°C i jest brunatna, jednak po schłodzeniu i przefiltrowaniu traci niezbyt atrakcyjną barwę. Na szczęście nie pozbawia jej to właściwości leczących m.in. dolegliwości stawów, choroby skóry czy dróg oddechowych. To dlatego miastu udało się zdobyć oficjalny status pierwszego w Polsce uzdrowiska termalnego. Według specjalistów jodu jest tu tyle, co nad Bałtykiem. Dzięki gorącej wodzie nawet w największe mrozy można się tu kąpać pod chmurką. Zapraszamy więc do Term Uniejów.

Więcej o wodzie geotermalnej i ekologicznej gminie Uniejów.

Historia


Uniejowski zamek został ufundowany w połowie XIV w. przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława Bogorię ze Skotnik, który również założył nowe miasto Uniejów na prawie niemieckim. Średniowieczny zamek wybudowano z cegły na pozostałościach wcześniejszego zamku zniszczonego przez Krzyżaków. Został założony na planie zbliżonym do prostokąta. Budowlę otaczała fosa, a na dziedziniec prowadził zwodzony most. Lokalizacja nad brzegiem rzeki, przez którą przerzucony był most zwodzony, łączący zamek z miastem, oraz otoczenie z pozostałych stron fosami i mokradłami czyniły go trudną do zdobycia warownią.

Czas chwały
Od końca XIV do przełomu XV i XVI w. w czasie wojen w zamku przechowywano skarbiec kapituły gnieźnieńskiej. Z tego powodu był utrzymywany w stałej gotowości bojowej. Dodatkowo zamek był siedzibą administracji zarządzającej miastem i dobrami kościelnymi. W czasie wojny trzynastoletniej przechowywano w zamkowym skarbcu skrzynię z głową św. Wojciecha i relikwiami św. Gedeona oraz pastorałami, srebrnymi lichtarzami, złotą monstrancją i kielichem arcybiskupa Skotnickiego. W wieku XVI i XVII, w wyniku przebudowy zamek stracił większość warownych cech i przybrał charakter rezydencji. Najważniejsze prace zostały przeprowadzone w latach 1638-1645 przez biskupów Jana Wężyka i Macieja Łubieńskiego.
Upadek i nowe życie rezydencji

Upadek uniejowskiego zamku zaczyna się od najazdu wojsk szwedzkich w 1656 r. Na początku XVIII w. nastąpiły kolejne zniszczenia. W 1704 r. województwa poznańskie i kaliskie zawiązały konfederację przeciwko Augustowi II. Przewodził jej m.in. prymas Michał Radziejowski. Dowództwo konfederacji pertraktujące ze Szwedami miało siedzibę pod Uniejowem. W odwecie wojska saskie spaliły miasto i zamek.

Po III rozbiorze Polski Uniejów znalazł się w zaborze pruskim. W 1796 r. nastąpiła sekularyzacja dóbr arcybiskupich. W tym samym roku przeprowadzono restaurację i adaptację zamku na mieszkania dla dzierżawców. Po kongresie wiedeńskim (1815 r.) Uniejów wszedł w skład Królestwa Kongresowego.

W 1836 r. rząd carski przekazał zamek estońskiemu generałowi Karolowi Tollowi, rzekomo w nagrodę za zasługi w tłumieniu powstania listopadowego. Nowy właściciel prawdopodobnie nigdy do zamku nie przyjechał. Osiadł tu jego syn Aleksander, który zdecydował się na częściową odbudowę zniszczonego zamku. Jednocześnie przystąpił do porządkowania otoczenia i zakładania parku. Budynek otrzymał nowe dachy. Do części elewacji południowo-zachodniej dobudowano trójarkadowy portyk przykryty tarasem, na który prowadziły schody. Zamek pełnił funkcję letniej rezydencji – latem urządzano w nim bale, obiady i polowania. W parkowej oranżerii odbywały się koncerty. Rodzina Aleksandra bardzo polubiła to miejsce, częściowo się spolonizowała. Po I wojnie światowej zamek przeszedł w posiadanie władz polskich. Rodzina Tollów opuściła majątek w 1918 r. w niewyjaśnionych okolicznościach. W latach 20. w zamku mieściła się szkoła przygotowująca młodzież do wstąpienia do seminarium nauczycielskiego. Budowla pełniła także funkcję letniego hotelu dla bogatych pensjonariuszy.

Jak feniks…
II wojna światowa nie przyniosła dużych strat (w przeciwieństwie do miasta, które było prawie doszczętnie zniszczone). Po wojnie, do 1954 r. w zamku mieściły się magazyn zbożowy oraz składnica nawozów sztucznych. W 1956 r. rozpoczęto prace konserwatorskie, podczas których wyeksponowano elementy gotyckie oraz renesansowe. Ostatecznie zaadaptowano budynek na ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy. W latach 1995-2009 jego gospodarzem była Rada Naczelna Zrzeszenia Studentów Polskich. Obecnie zamek należy do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Termy Uniejów Sp. z o.o. Po gruntownym remoncie wnętrz w 2012 r. znajduje się tutaj stylowy hotel wraz z centrum konferencyjnym oraz restauracja.
Park

Wybierz się na spacer po parku zamkowym. Podziwiaj ponad 80 gatunków drzew i krzewów, takich jak m.in. platany, cypryśnik błotny, orzech czarny, klon srebrzysty oraz dwa pomniki przyrody – dąb szypułkowy i buk. W zachodniej części parku znajduje się imponująca aleja grabowa. Cenne okazy flory możesz poznać z przewodnikiem multimedialnym „Przyrodnicze spacery po Uniejowie”.

W parku napotkasz też pomnik pięknej damy o imieniu Uniejka, która według legendy uratowała przed grabieżą przechowywane w zamku skarby. Podstępem wywabiła z miasta złoczyńców chcących ukraść kosztowności i przypłaciła to własnym życiem. Podobno w trawie pod zamkiem pobłyskują jeszcze złote monety z jej wizerunkiem.